Hokej: Z piekła do nieba

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

09-11-2014 / 15:41

(akt. 08-12-2018 / 07:22)

Hokeiści Legii wygrali z KTH Krynica 4:3 po dogrywce. Bramki dla stołecznej drużyny zdobyli Patryk Wąsiński, Mateusz Solon, Tomasz Wołkowicz, a także Łukasz Bułanowski. Tym samym stołeczni zawodnicy zrewanżowali się przeciwnikom za wczorajszą porażkę. Wyczyn należy docenić, gdyż stołeczni gracze przegrywali już nawet 0:3, ale zdołali odwrócić losy konfrontacji. W późniejszym czasie zapraszamy na skrót wideo oraz wypowiedzi.

Fotoreportaż z meczu

 

 

W sobotę legioniści przegrali z KTH Krynica 2:3 po dogrywce. Walka była zażarta, trwała do ostatnich minut. Dzień później warszawiacy ponownie starali się walczyć, choć sił i konsekwencji taktycznej trochę brakowało. Obie ekipy wyszły na lód w podobnych składach osobowych - w kadrze warszawiaków było o jednego zawodnika więcej. W początkowych minutach na bramkę Michała Strąka napierali goście. Było to spowodowane m.in. częstymi karami dla gospodarzy. Ze świetnej strony pokazywał się golkiper, który radził sobie z próbami rywali i nic dziwnego, że około 250

 osób zgromadzonych na trybunach głośno oklaskiwało gracza stojącego między słupkami. W 13. minucie Strąk jednak skapitulował, a do siatki trafił Mateusz Strużyk występujący w pierwszej formacji przyjezdnych. Wkrótce na 2:0 podwyższył Dawid Maj i hokeiści Legii na przerwę schodzili przegrywając. 

 

Pierwsza część gry dla miejscowych zdecydowanie nie była udana. Brakowało przejścia z defensywy do ataku, ale w drugiej tercji warszawiacy stali się równorzędnym rywalem dla kryniczan, choć to oni w 28. minucie podwyższyli prowadzenie za sprawą Tomasza Cieślickiego. Miejscowi konsekwentnie jednak walczyli i stwarzali sobie coraz więcej sytuacji pod bramką Nikifora Szczerbskiego. W 36. minucie do bramki rywali trafił Patryk Wąsiński, któremu asystowali Rafał Solon i Tomasz Wołkowicz. Niedługo później „Wojskowi” złapali kontakt z graczami KTH, gdyż gola strzelił Mateusz Solon, a kluczowym podaniem popisał się Karol Szaniawski. Złą wiadomością była z kolei kontuzja Strąka, któremu prawdopodobnie odnowił się kontuzja pachwiny. Michała między słupkami zastąpił Bartosz Maza. 

 

W trzeciej tercji przez długi czas kibice obserwowali zaciętą walkę, w której brakowało goli. Zaczęły się za to prowokacje graczy z Krynicy, którzy momentami sprawiali wrażenie, jakby dążyli do konfrontacji. Ambitni warszawiacy starali się jednak na to nie zważać i koncentrować na grze, co przyniosło efekty w 47. minucie, gdy wyrównał Tomasz Wołkowicz. Cała akcja była poprzedzona braterskim rozegraniem „gumy”, gdyż asysty zanotowali Mateusz i Rafał Solon. Wręcz od razu okazje mieli przyjezdni, lecz krążek po strzale Cieślickiego odbił się od słupka. 

 

W ostatnich minutach goście wyjątkowo mocno zaczęli napierać na legijną bramkę. Niesamowitymi interwencjami popisywał się Bartłomiej Maza, który pokazywał klasę i zdecydowanie ratował „Wojskowych”. Mijały kolejne fragmenty spotkania, a rezerwowy tego dnia golkiper zatrzymywał kolejne uderzenia kryniczan. Tak naprawdę to dzięki niemu legioniści nie stracili gola, czego efektem była dogrywka. 

 

W dogrywce legioniści nie potrzebowali wiele czasu, by strzelić gola. Niespełna minutę po rozpoczęciu gry bramkarza rywali pokonał Łukasz Bułanowski i pozwolił cieszyć się kibicom oraz kolegom z wygranej i udanego rewanżu na kryniczanach. Można stwierdzić, że warszawiacy przeszli w niedzielę drogę z piekła do nieba. 

 

Legia Warszawa - KTH Krynica 4:3 p.d. (0:2, 2:1, 1:0, d. 1:0)

 

0:1 12:56’ Mateusz Strużyk
0:2 17:28’ Dawid Maj
0:3 27:46’ Tomasz Cieślick
1:3 35:55’ Patryk Wąsiński (as. Rafał Solon, Tomasz Wołkowicz) 5/4
2:3 38:27’ Mateusz Solon (as. Karol Szaniawski)
3:3 46:28’ Tomasz Wołkowicz (as. Mateusz Solon, Rafał Solon)
4:3 61:13' Łukasz Bułanowski

 

Legia: Strąk (27’ Maza) - Pawłowski, Grzesik, Vecher, Rostkowski, K. Szaniawski - R. Solon, Kran, Wołkowicz, Porębski, Wąsiński - Kołodziej, Stępski, Bułanowski, Solon, Floriańczyk - Kubicki. 


KTH: Szczerba (Skórski) - Zieliński, Myjak, Strużyk, Dubel, Cieślicki - Maj, Kruczek, D. Zabawa, Bryła M. Zabawa - Leśniak, Susidło, Greba, Krokosz, Ratica.

Komentarze (1)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~karola w
  • 0 / 0
Maza jest najlepszym bramkarzem w 1 lidze.tak dalej Bartosz.legia awanaas