"/>
Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

18 listopada 2018

Maciej Szczęsny: Mistrzostwo 93' było kupione

2012-01-30 10:33:15
Foto
- Pamiętam doskonale odebrane mistrzostwo Polski w 1993 roku. Po latach ludzie z PZPN nawet podpytywali, jaki nam termin pasuje, bo chcą przepchnąć zwrot mistrzostwa i zebrać ówczesnych piłkarzy Legii na gali. Odradziłem zapraszanie Szczęsnego, bo może popsuć uroczystość. Gdyby zwracali nam ten tytuł, to wyjechałbym z listą podziękowań dla tych, którzy z nami „przegrali" - mówi w wywiadzie z "Przeglądem Sportowym: były bramkarz Legii Maciej Szczęsny.

- Wielu kibiców, nie tylko Legii, wie doskonale, które mecze ich drużyny były kupione. I mają to serdecznie w d... Nie boli ich to. Zatem nie ma kogo oświecać. A to, które mecze były kupione, nie ma najmniejszego znaczenia w tej konkretnej sprawie. Jasno mówię: były kupione. Nie przyjąłbym medalu za mistrzostwo z 93 roku. Cieszę się, że po tamtym spotkaniu z Wisłą, w którym siedziałem na ławce, nie cieszyłem się razem z kolegami. Mój stary to widział, powiedział, że jest ze mnie dumny. Podałem rękę wiślakom, zastanawiając się w głębi duszy, czy zostali zmuszeni do takiej gry, zastraszeni, a może dostali ogromną kasę i trudno im było się oprzeć.


Dlaczego się pan z tego nie wypisał?


- Zabrakło mi jajec, żeby sobie pomyśleć: „Dobra, ciężko zapieprzałem dwadzieścia parę lat, miałem ideały, przekreślono je. Przestaje mnie to bawić". Zabrakło mi alternatywy. Pomyślałem, że prędzej Wójcik wyleci z Legii, niż przestanę być bramkarzem. Często pojawiały się momenty zwątpienia. Nie miałem żadnych szans na grę i doskonale o tym wiedziałem. Bronił Zbyszek Robakiewicz. I choćby nie wiem, jak był bez formy, nie miał nawet okazji popełnić błędu. Mecze były kupione i nikt nie strzelał w światło jego bramki.


Jak odbywało się kupowanie meczów w Legii?


- „Wujo" opracował znakomity system. Pieniądze nie wpływały na nasze konto, tylko odbieraliśmy je w kasie. Podpisywaliśmy listę z premiami. Ale wypłacano tylko połowę tego, co podpisaliśmy. Na pytanie o resztę, usłyszałem, żebym poszedł do trenera.


Zapis całej rozmowy z Maciejem Szczęsnym można przeczytać na portalu przegladsportowy.pl


 

sklep sklep
Dodał: Marcin Szymczyk Źródło: Przegląd Sportowy   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 89

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij