Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

28 lipca 2014

Fatalne auty Legii

2010-08-30 11:42:05
Foto
Podczas analizy meczu Legii z GKS-em Bełchatów eksperci w studiu Canal+ zwrócili uwagę na fatalnie wykonywane rzuty z autu przez zawodników naszego klubu. - To jeden z łatwiejszych elementów gry, najłatwiejszy ze stałych fragmentów. A jak Legia wykonuje auty? Zaraz po wyrzuceniu piłki jest strata i akcja rywali. To nic innego jak oddawanie piłki przeciwnikowi i to w jaki sposób. Tutaj Marcin Komorowski podaje futbolówkę z autu w taki sposób, że od razu przejmują ją zawodnicy GKS-u. Idzie akcja i po tej stracie pada w konsekwencji druga bramka dla bełchatowian. Te auty wyglądają tak, jakby legioniści chcieli zagrać fair-play i oddać piłkę gościom - podsumowywał będący w studiu Grzegorz Mielcarski.

- Osoby pracujące w klubie muszą zwrócić uwagę na to, że tak nie można wykonywać rzutów z autu. Jeśli do tego dojdzie odpuszczenie sytuacji jak przy bramce na 0:2 to już wiemy dlaczego Legia tak łatwo traciła gole. Kolejny aut i Srdja Kneżević po drugiej stronie boiska oddaje futbolówkę rywalom z autu. Takich rzutów z autu było więcej, jeśli do tego dodamy część rzutów wolnych wykonywanych przez Maćka Iwańskiego to mamy mnóstwo sytuacji w których legioniści oddawali piłkę za darmo, bez żadnej walki - tłumaczył Mielcarski.

- Kolejną rzeczą jest bezradność przy pressingu rywali. Legia całymi minutami nie potrafiła poradzić sobie z tym elementem gry stosowanym przez przeciwników i przez niemal 25 minut nie przebiła się pod bramkę GKS-u - zwrócił uwagę "Mielcar".

Ostatnią uwagę ekspert Canal+ skierował do Dicksona Choto. - Wielokrotnie był przez nas chwalony za grę i spokój w defensywie. Dziś muszę wrzucić kamyczek do ogródka - chodzi o to jak stoper Legii trzyma głębię. Choto ma kłopoty ze skracaniem pola gry, lubi trzymać głębię, wygrywa pojedynki z przeciwnikami kiedy jest w nimi w bezpośrednim kontakcie, znakomicie czyta grę. Ale jako kierujący defensywą za późno wychodzi z nią do przodu. Akcja rywali toczy się na 50-60 metrze, a Choto stoi prawie na szesnastym. Za głęboko, idzie podanie prostopadłe i robi się kłopot. Tak się w piłkę już dziś nie gra. Legia popełniała ten błąd wiele razy, pozwalała rywalowi grać i ścigać się na własnej połowie. Wszystko przez to, że nie jest skrócone pole gry, że linie pomocy i obrony są od siebie za daleko. Dla porównania GKS zawężał pole gry i obrońcy stali 6-7 metrów za toczącą się właśnie akcją - podsumował Grzegorz Mielcarski.


 

Dodał: Marcin Szymczyk Źródło: Canal+   

twitter


Tagi

 

Komentarze

~HOPSA
2010-08-31 11:54 IP 83.6.7.***
do ~krzysztof k.
2010-08-30 16:30 IP 79.190.***

NO WŁAŚNIE O TO CHODZI, ŻE BEŁCHATÓW NIE ZAGRAŁ NIC NADZWYCZAJNEGO A MY NA ICH TLE WYGLĄDALIŚMY NO WŁAŚNIE NIE WYGLĄDALIŚMY..

A CZY ONI SPUCHNĄ CZY NIE SPUCHNĄ TO NIE NASZ PROBLEM..
~klippi
2010-08-30 18:25 IP 87.206.***
Moj debiut w komentarzach. Na Legię chodzę ...od ...bo ja wiem.. lat `70 . Syn chodził dwa lata na Agrykolę jako 12 -13 latek , tam auty wykonuje się ..nogą :) ..może tu trzeba szukać odpowiedzi na pytanie dlaczego nie umiemy wyrzucać piłki z autu .. i tyle w temacie
~krzysztof k.
2010-08-30 16:30 IP 79.190.***
Zgadzam się z "GooglexD".
Bełchatów spuchnie bardzo szybko. Zauważcie że oni w ogóle nie maja ławki. Grają tylko 11-oma piłkarzami i nawet z Legią w 70 minucie juz wszyscy oddychali rękawami (z Żewłakowem na czele). Ta 2-tygodniowa przerwa to dla nich zbawienie, ale to tylko niewielkie przedłużenie szans. Gdzieś koło 7-8 kolejki nie będą juz mieli sił i jeżeli trafi sie terminarz z 2 meczami w tygodniu (nie przeglądałem go do końca) to Bełchatów zacznie seryjnie przegrywać.
Natomiast trudno było nie wygrac z Legią, skoro np. Chinyama zaprezentował poziom A-klasy.
Dalszy komentarz zbyteczny.
~kodym1
2010-08-30 15:09 IP 217.153***
Dla mnie nie ma znaczenia, kto wygłasza komentarze, jeśli mają one sens i są merytoryczne. To po pierwsze.
Czy komentujący oglądali ten mecz? Aut - strata. Aut - strata. Aut - strata. Jak dzieci we mgle. Zero ruchu.
To samo w grze - zero gry bez piłki. Normalnie zawodnik posiadający piłkę powinien mieć co najmniej dwie możliwości rozegrania. Co najmniej! Im więcej, tym większa szansa zaskoczenia przeciwnika. A w piątek było cudnie, jeśli w ogóle komuś można było sensownie odegrać!
Na konferencji przed meczem Skorża opowiadał, jak to nie zablokują skrzydeł GKS-owi... To zablokowali...
Zastanawiam się, kiedy ktoś głośno powie o formie Wawrzyniaka. Przepraszam - o "formie". To, co "gra" ten facet to jakiś koszmar. W każdym elemencie. Przyjęcie piłki: spojrzenie pod nogi, bo inaczej nie umie i odskok piłki co najmniej na metr. I nie raz - dwa w meczu. To jest standard!
Ustawianie się - bez komentarza. Start do piłki a potem szybkość - tragifarsa. Podania? Strata - strata - strata...
Być może Kumbev wygląda jeszcze gorzej, ale pamiętając o "miłości" trenera do tego gracza - obawiam się, że jest inaczej...
I jeszcze jedno. Knezevic. Po raz kolejny miała miejsce sytuacja, w której - nie wiedzieć czemu - stał i czekał na... Sam chyba wie na co. Wyglądało, że na gwizdek sędziego i spalonego. Ale się przeliczył. Czy zawodnicy mogą zacząć GRAĆ, a nie SĘDZIOWAĆ? Dopóki nie ma gwizdka, jest gra! To chyba piłkarze powinni wiedzieć od trampkarza! Tym bardziej, że w tych pierwszych meczach widać zmianę u panów z gwizdkiem. Pozwalają na zdecydowanie więcej, dopuszczają do walki, gry bark w bark, przepchnięcia przeciwnika. To, co w zeszłym sezonie było gwizdane jako faul, teraz w większości przypadków jest puszczane. I słusznie, bo nawet w eliminacjach do eliminacji pucharów, nasi grali jak panienki.
Morał z całej tej mojej gadaniny jest taki, że jeśli po rundzie jesiennej nie będzie widać prawdziwego progresu w grze, to zimą nie ma na co czekać - tylko zmienić trenera, dać mu szansę w okresie przygotowawczym i szykować się już wiosną na kolejny sezon. Jeśli facet - po fatalnych przygotowaniach Wisły - popełnia te same błędy, to znaczy że nie wyciąga wniosków, niczego się nie uczy. Nawet na własnych błędach. A na to w Legii nie może być miejsca.
~GooglexD
2010-08-30 13:07 IP 85.222.***
"Ekspert" Canał+ tak sie podniecił tym bełchatowem że orgazmu chyba dostał co do gdy bełchatowa Ludzie ona nie była jakaś piękna tylko my graliśmy beznadziejnie prawda jest taka że nawet Cracovia zagrała bardzo dobry Footbol z nami a no i ten Pozniak czy jak mu tam pokazywał Mielcarski sytuacje gdzie było przy nim chyba trzech zawodników Legi kurde no znakomity zwód nic nie zrobił tylko stana i podał na skrzydło do Wróbla dobry obrońća by podszedł dynamiczniej i by mu ja wybił a nie stał i się gapił jak on ma piłke ten Żewłakow też wielki gwiazdor miał chyba jeszcze chyba dwie setki i zwalił ale co tam Legi strzelił dwie bramki która ma obrone jak dziura w zębie Mielcarskiego
~HOPSA
2010-08-30 12:26 IP 83.6.1.***
Druga strona odpowiada!!
Maciek !! Maciek !!
Co się stało - co się stało ?

Dlatego właśnie od pierwszego dnia narzekałem na to, że Skorża zostaje trenerem bo to nie jest żadne wzmocnienie zespołu. Taktycznie niszczy nas GKS Bełchatów Maciej Bartoszek. Rok pracował z drużyną Młodej Ekstraklasy. Na pierwszego trenera namaścił go poprzednik - Rafał Ulatowski. I co Maćku ? Najgorsze jest to, że nasz Maciuś dostanie oczywiście 2-3 lata na kręcenie się w okół własniej osi, a kto się nie rozwija ten się cofa. Od tego pseudofachowca lepsza jest połowa trenerów w Polsce. Maciej Skorża - po porażce 0:3 w pierwszej kolejce z Polonią Warszawa tłumaczył się, że Legia grała bez taktyki 40 minut. Po dwóch tygodniach - już 80 minut. MAMY PROGRES - a teraz 2 tygodnie wolnego co zrobi nasz Maciuś ?? Będziemy gotowi na pełne 90 minut ?? Zobaczymy.. Scenariusz już jest znany i bardziej domyślni już wiedzą co się stanie w kolejnym odcinku naszego serialu o Maciusiu :D Tylko (L)
~Kocham Legię
2010-08-30 11:52 IP 83.6.11***
Mielcarski wczoraj przeżył prawdziwy orgazm, komentując mecz Legii. Możemy się tylko domyślać, jak było mu dobrze w piątek wieczorem gdzieś ok. 85-93 minuty meczu z Bełchatowem. On tak nienawidzi Legii, że nie jest nawet w stanie ukryć swoich fizjologicznych reakcji, jakie wywołuje u niego radość z naszych porażek.
2010-08-30 11:57 IP 83.6.24***
no i dobrze ze tak mówi bo musi być jakaś przeciwwaga. Dębiński, Rosłoń, Wieszczycki to byli piłkarze Legii, Smokowski i Twarowski z nia sympatyzują więc nie becz że ktoś śmiał coś złego powiedzieć bo miał akurat rację
2010-08-30 12:26
Ja wszystko rozumiem ale jak ma się to do faktu nieumiejętnie wznawianych rzutów z autu w wykonaniu zawodników Legii ?
Prawda jest taka, że drużyna z Ł3 ma problem z tym aspektem gry w piłkę już od dłuższego czasu. Nie zmienia to też faktu, że krytyka poleciała na Komorowskiego i Knażevicia zupełnie pomijając główny problem który dręczy Legię nie tylko przy wykonywaniu autów, czyli braku wychodzenia na pozycję. W Legii zawodnik posiadajmy piłkę ma problem z zagraniem do nieobstawionego partnera (brak ruchu bez piłki), niestety tyczy się to zarówno sytuacji statycznych jak rzuty wolne czy z autu jak i gry "płynnej" w trakcie przeprowadzania akcji.
2010-08-30 12:26 IP 83.6.11***
Ja nie mówię, że nie miał racji, bo miał. Chodzi mi tylko o to, żeby nie poplamił krzesełka, tylko dlatego że Legia, której nienawidzi, przegrała. Zobacz na Węgrzyna - facet potrafi zachować się z klasą. Co do Wieszcza - grał w Legii rok, ale jak jej nie lubił od dziecka, tak nie lubi nadal (jego prawo), tylko że nie pokazuje tego tak, jak była gwiazda rezerw FC Porto.
2010-08-30 12:39
Z komentatorami jest tak, że jakość komentarza zależy od dnia. Komentarz może być lepszy lub gorszy, ważne by miał w sobie to "coś". Jeśli przy "okazji" towarzyszy jakiś przekaz merytoryczny to już jest dobrze. Zawsze można sobie można coś "wyciągnąć" dla własnego użytku. Pomimo preferencji Mielcarskiego On tak ma (a raczej jego wypowiedzi), Węgrzyn podobnie, z Wieszczem już jest zdecydowanie gorzej w tej materii.
2010-08-30 13:57 IP 83.31.2***
Kto wam powiedział że Wieszczu Legii nie lubi? To że jest wychowankiem Łks-u? Znam faceta od kilku lat i wiem że tak nie jest, może nie jest jej fanatykiem , ale nigdy nic złego o niej nie powie, ma do L spory sentyment
~Radek
2010-08-30 11:47 IP 83.13.4***
Kiedy wróci Rzeźniczak i Choto, problem obrony powinien się rozwiazac. Mnie niepokoi słaba postawa Wawrzyniaka. To nie jest ten sam zawodnik co kiedyś. Dziś słabo broni, nędznie wyprowadza piłkę, jest wolny, łatwo go ograc i ominąc.

Nadzieja w powrotach Rzeźniczaka, który mimo słabych dośrodkowań, czesto wlaczal sie do ofensywy a i w defensywie radził sobie dobrze, a do tego walczył. Inna bajka to Inaki Astiz, który po powrocie z pewnością uspokoi i wzmocni defensywę.

Problem polega na tym, że na nich trzeba czekac, a obecni pilkarze za wiele, a własciwie nie robią nic, aby wywalczyc miejsce w skladzie.

Choto faktycznie nie trzyma głebi, ale jak on ma trzymac glębie, jak to jest jedyna stoja obrony. On zabezpiecza w pojedynke cała linię obrony Legii, bo nie wiadomo co i kiedy sie można spodizewac po pozostalych trzech zawodnikach.

Nie ulega jednak wątpliwości, że nasza taktyka jest dretwa i bez pomysłu. Ale tak pisałem, taki jest trenre Skorża, z całym szacunkiem dla jego osiagnięc.

My potrzebujemy motywatora, speca z zachodu, kogoś kto tu wprowadzi reżim i będzie budził szacunek, podziw, strach.
2010-08-30 12:06
"Kiedy wróci Rzeźniczak i Choto(...)"

A to Choto jeszcze nie wrócił?:)
2010-08-30 13:00 IP 83.31.2***
Stary pobudka, Choto gra ...

Legia, nie ma i nie miała wspaniałej, dobrej defensywy, ale miała Janka Muchę, poprzedni sezon to dobitnie pokazał !
~magik
2010-08-30 11:42 IP 178.73.***
"Ekspert" Mielcarski, podczas meczu z kosa chcial bic juniora ... niech o tym wspomni, i o ichporazce z druzyna a-klasowa.
2010-08-30 11:53 IP 83.6.24***
dobrze mądralo ale w tym przypadku ma racje
2010-08-30 13:21 IP 94.75.1***
Jaką racje, jego komentarz to jak zwykle bzdury, zgoda co do autów, ale to nie pomysł mielcarskiego i szerszy problem gry na stojąco bez wychodzenia na pozycję, co z kolei pośrednio wynika ze złego ustawienia. Co do gry Choto to pokazał jedną sytuację w której o nieszczęście Choto był dobrze ustawiony, wprawdzie obiecywał, że ma jeszcze cztery inne, ale mu nie wierzę bo to leser jakich mało dlatego nie zagrzał miejsca nigdzie poza telewizja gdzie wystarczy nazwisko i opowiedzenie paru głupot.
Liczba komentarzy: 18

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij